Chodźmy, chodźmy I słuchajmy siebie nawzajem
Data publikacji: wtorek, 05-11-2024 Kategoria: Recenzje
„C’mon c’mon” jest najnowszym filmem w dorobku Mika Millsa. Jest to czarno-biały dramat, który opowiada o dziennikarzu radiowym Johnnym oraz o jego 9 letnim siostrzeńcu Jessim. Jessie dorasta w rodzinie zmagającej się z chorobą umysłową ojca. Kiedy jego matka próbuje pomóc swojemu mężowi, Jessie zostaje oddany pod opiekę swojego wujka Johnnego. Razem wyruszają w podróż firmową. W jej trakcie muszą się nawzajem słuchać, by się lepiej zrozumieć. Na początku, nie byłem przekonany, czy jest to dobry film o relacjach pomiędzy dzieckiem, a dorosłym, ale w miarę oglądania dałem się wciągnąć i zmieniłem swoje zdanie.
Zarówno reżyser, jak i aktorzy wykonali wspaniałą pracę, a Joauqin Phoenix i Woody Norman byli fantastyczni. Stworzyli oszałamiający świat, który jest częścią świata każdego widza. Dlaczego? Ponieważ każdy może rozpoznać siebie w głównych bohaterach filmu. W tym obrazie skomplikowany świat dorosłych miesza się z prostym światem dziecka. Łatwe pytania, spotykają niełatwe odpowiedzi. Jest to naprawdę pouczający świat. Kto z nas nie zadaje pytań i nie szuka odpowiedzi?
Ten film jest osadzony w świecie współczesnych amerykańskich miast wypełnionych zwykłymi, młodymi ludźmi. Spotykamy ich podczas pracy Johnnego. Jako dziennikarz zbiera on przemyślenia młodych ludzi odnośnie ich życia, obaw i planów na przyszłość. Dla mnie jest to świetna rola drugoplanowa. Nieczęsto słyszymy bowiem o problemach młodych ludzi. W tym filmie dochodzą oni do głosu. Słyszymy historie zabawne, zaskakujące i pełne nadziei. Słyszymy również historie, które są smutne i pełne zwątpienia. Dzięki tym historiom Jessi nabrał odwagi, żeby się otworzyć i szczerze podzielić się swoimi głęboko skrywanymi uczuciami. Lekcja dla nas: musimy pozwolić dojść do głosu naszym uczuciom.
Wendy Ide z The Observer napisała: “Jest to film o słuchaniu, prawdziwym słuchaniu tego, co inni ludzie mają do powiedzenia”. Zgadzam się z jej opinią. Trzymająca w napięciu fabuła robi miejsce dla rozmowy i słuchania, chociaż jest to świat gdzie Bóg wydaje się być zepchnięty na margines. Jest to świat wielu współczesnych dzieci. Jestem pewny, że gdyby rodzina Jessiego spotkała Boga, wiele z ich pytań nie pozostałoby bez odpowiedzi. Podsumowując, ten film musi obejrzeć każdy, kto nie boi się słuchać innych, zadawać pytań i nie boi się stawiać czoła odpowiedziom.
Zdjęcia pochodzą z Gutek Film





